Przejdź do głównej treści
Darmowa dostawa od 100 zł +48 22 266 84 99 Program lojalnościowy: 5% zwrotu
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty
+48 22 266 84 99 Program lojalnościowy: 5% zwrotu
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty

Od Maurów po migdały, czyli portugalskie Algarve

Bom dia, Portugal! Manuka odwiedza Algarve, południowy region Portugalii. Przed nim piękne plaże, malownicze miasteczka, ślady po panowaniu Maurów i romantyczna migdałowa legenda – będzie się działo!

Od Maurów po migdały, czyli portugalskie Algarve

 

 

Pora na powrót do Europy i mojego włóczenia się po świecie! Tym razem planuję odwiedzić południe Portugalii, a dokładniej region Algarve, od lat lubiany przez turystów z różnych zakątków świata. Ląduję w Faro, największym mieście regionu i cały przejęty czekam na nową przygodę. Trasę tej przygody wyznacza moja znajoma, Maria Antónia, która odbiera mnie z lotniska. „Na pewno jesteś głodny. Idziemy na małże”, zarządza na wstępie.

 

Algarve, czyli zachodnia kraina

Krótki spacer po urokliwych uliczkach starego miasta Faro i oto jesteśmy w marinie. Typowa woń portu obiecuje nam ucztę z owoców morza. Wybieramy popularne danie, znane jako amêijoas na cataplana, małże przygotowywane i serwowane w specjalnym naczyniu, czyli właśnie cataplana. Nad porcją małży Maria Antónia opowiada mi o historii tej pięknej okolicy.

Dowiaduję się, że sama nazwa „Algarve” pochodzi od arabskiego określenia tego regionu: „Al-Gharb”, czyli „zachód”, dokładniej: zachodnia część Al-Andalus, Półwyspu Iberyjskiego pod rządami muzułmanów. Algarve przez ponad 500 lat pozostawało pod panowaniem Maurów i do dziś widać ślady tej przeszłości.

„Podobno nasze pięknie zdobione kominy są dziedzictwem minaretów”, mówi Maria Antónia między jedną małżą a drugą. „Poza tym, my, mieszkańcy Algarve jesteśmy uważani za nieco bardziej wycofanych… i skąpych!”. Ale i tak połowa Portugalii chętnie przyjeżdża tu na wakacje – i nie tylko Portugalii!

Portowe nabrzeże w Faro, największym mieście regionu

Portowe nabrzeże w Faro, największym mieście regionu    

 

Nadmorskie klify i bajeczne plaże

Prócz muzułmańskiego dziedzictwa, Algarve słynie także z zachwycającej przyrody. Tutejsze plaże są absolutnie wspaniałe – zarówno te typowo turystyczne, jak i trudniej dostępne. Skaliste klify, jaskinie, piaszczyste plaże… co zakręt, to widok jak z najlepszej reklamy wakacji!

Właściwie to mógłbym wędrować po tutejszym wybrzeżu całymi dniami, ale trzeba się zdecydować tylko na kilka miejsc. Maria Antónia obiera kierunek na Praia de Marinha niedaleko Lagoa – to chyba najbardziej znana z portugalskich plaż! Schodzimy po schodach na biały piaseczek, a wszędzie dookoła strzeliste klify w przeciekawych kształtach.

 

Nadmorskie formacje skalne to jeden ze znaków rozpoznawczych Algarve – niedaleko Praha da Marinha znajduje się grota Benagil z „dziurą” w suficie. Można się do niej dostać tylko od strony morza: rejs statkiem to opcja dla tych najbardziej leniwych, można też wybrać kajak, a nawet płynąć wpław. Ekhem, to gdzie ten statek?

Również w pobliżu znajduje się skała znana jako Arco de Albandeira, czyli „łuk” z Albandeiry. Aż się chce przepłynąć po takim łukiem! „Strzeliste klify można podziwiać także w Sagres czy Lagos”, mówi Maria Antónia, a ja marzę o wyprawie jachtem wzdłuż wybrzeży Portugalii. Wtedy by dopiero były widoki!

Słynna jaskinia Benagil z „dziurą” w sklepieniu

Słynna jaskinia Benagil z „dziurą” w sklepieniu

 

Słodkie i romantyczne… migdały!

Siedzimy sobie na piaszczystej plaży, słychać szum fal rozbijających się o nadmorskie skały… pełna błogość. Brakuje mi tylko czegoś słodkiego do szczęścia. Na szczęście Algarve słynie z migdałowych deserów, więc liczę na kolejną ucztę.

Jednym z tutejszych przysmaków są farrobitos, małe muffinki sprzedawane w cukierniach, czyli po portugalsku pastelarias. Farrobitos są szczególnie popularne w mieście Albufeira – a przyrządza się je między innymi z chleba świętojańskiego, miodu… i migdałów, rzecz jasna!

„Migdały to też dziedzictwo królestwa Maurów”, zauważa Maria Antónia. To właśnie za czasów muzułmańskich rządów zaczęto uprawiać migdałowce na większą skalę, podobnie jak trzcinę cukrową, pomarańcze i cytryny.

Z migdałami związana jest piękna legenda – podobno młody książę Ibn-Almuncim ożenił się z księżniczką z dalekiej północy, która tęskniła za ośnieżonym krajobrazem swojej ojczyzny. Ibn-Almuncim chciał ukoić smutek swojej żony i nakazał zasadzić setki migdałowców, które zimową porą obsypują się białym kwieciem i wyglądają jak ośnieżone!

Migdały: smakowita spuścizna po rządach Maurów w Algarve

Migdały: smakowita spuścizna po rządach Maurów w Algarve

 

Ja wiedziałem, że tak będzie. Znowu się objadłem lokalnych pyszności… żeby spalić te wszystkie farrobitos, będę musiał chyba przepłynąć wpław z Faro do Praia da Marinha i z powrotem… statkiem się nie liczy, prawda? Ale za to podziwianie widoków nie generuje żadnych kalorii – na szczęście!